wtorek, 24 kwietnia 2012

#2

Emili!- obudził mnie krzyk mamy, podniosłam wzrok, zegrek wskazywał 7:30. Zerwałam isę z łóża i pobiegłam do łazienki, umyłam zęby i ubrałam pierwsze o mi ręce wpadło czyli krótkie, jasne jeansowe spodenki i niebieską koszulkę z napisam "Jestem z Irlandii i jestem z tego dumna". Wybiegłam z pokoju biorąc ze sobą torbę. Nie żegnając się z mamą wybiegłam z domu, w ostatniej chwili wbieglam d oautobusu i odetchnęłam ale po chwili znowu się spiełam bo niedaleko mnie stało One Direction. Liam mi się przygladał po czym zaczepił Nialla i wszyscy do mnei podszedli.
-Hej, ty serio jesteś z Irlandii?-zapytał Niall.
-Tak- odpoweidziałam trochę skrępowana.
-A z kad dokładnie?
- Z Mullingar.
-To tak jak ja- zaśiał się blondyn. Autobus zatrzymał isę i rozmawiając poszliśmy w kierunku szkoły, ale kiedy okazało się, że jest 20 minut po dzwonku poszliśmy do KFC bo mój rzołądekdomagał się jeść, siedząc przy stoliku Naill mnei zagadywał.
-No to..-zaczął.
-Emily- dokończyłam za niego.
-do jakiej szkoły chodzisz?
-Do tej samej co ty- zakpiłam.
-Ale wtopa- wysmiał go Louis, gadaliśmy tak, opowiedziałam i trochę o sobie a onie mi trochę o sobie kiedy się ogarnęłam było po 13.
-Ej, szczerze to nie oplaca mi isę wracać do szkoły i wam chyba też- zauważyłam.
-No to nigdzie nie idziemy- Harry zabawnie poruszył brwiami. Kolejne dwie godziny chodziliśmy po mieście wygłupiając się i śmiejąc ze wszystkiego z czego się dało. Po 14 poszliśmy na autobus i chłopacy odprowadzili mnie pod sam dom.
-Dzięki, fajnie isę dzisiaj z wami bawiłam- uśmiechnęłam się i pożegnałam ich uściskami po czym wesżłam do domu, mamy nie błó, podgrzałam sobie obiad, zjadłam i poszłam do siebie. Byłam bardzo zmęczona, wykąpałam isę, odrobiłam lekcje, poczytałam dość ługo książkę i pouczyłam się do sprawdzianu na biologię, byłam tak zmęczona, że padłam po 19.


Przepraszam ale rozdział byłby lwpszy gdyby nie to, że nagle wszystko mi zniknęło i musiałam pisać od nowa.. PRZEPRASZAM I OBIECUJĘ NAPRAWIĆ TO PRZY NASTĘPNYM ROZDZIALE.






LoVe, #1of DIRECTIONERS

2 komentarze:

  1. No, no, no... Kochana, szkoda, że ci się wszystko usunęło ;(( ;*** Jak zwykle muszę powiedzieć, że rozdział jest zajebisty. ♥♥♥ Kocham tego bloga. ;*** <333 Naprawdę to jest cudowne. ;*

    OdpowiedzUsuń